Strona główna
Przedstawiamy antologię najnowszych i nienajnowszych sztuk Mariusa von Mayenburga w przekładach Karoliny Bikont. Książka powstała przy wsparciu Goethe Institut w Warszawie. "Każdy bohater Mayenburga goni za swoim Eldorado, tracąc po drodze wszystko, co miało w jego życiu znaczenie.
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Ostatnią fantasmagorią ludzkości jest planeta Mars. Tam też nie uda się dotrzeć, bo my, ludzie, mamy w naszym kodzie zapisaną samozagładę, ile byśmy nie medytowali, ile byśmy pokojowych wegańskich superfoodsów nie zeżarli, i tak się nie wyzwolimy z roli, jaką we wszechświecie gra człowiek. W Eldorado Aschenbrenner wyraża nadzieję, że kiedyś ludzkość odbuduje się na czerwonej planecie. W Turyście wakacje to tylko przeniesienie koszmaru codzienności w dzikie realia pola biwakowego. Konsternacja pokazuje, co się dzieje, kiedy mieszają nam się poziomy rzeczywistości. Ucieczkę w sztukę ośmiesza cyniczny, choć wybitnie inteligentny Haulupa w Sztuce plastiku. Po Bumie nie ma już wątpliwości, kto rządzi światem. W Marsie wraca wiara, ale wiara jest matką głupich" – pisze Karolina Bikont na FB wydawnictwa.
"W sztukach Mayenburga widać wyraźną tendencję restytucji dramatu społecznego. Poruszają one palące problemy współczesnego egoistycznego, konsumpcyjnego i nasyconego agresją świata, dając szczególnie wgląd w często dramatyczne realia życia młodego pokolenia. Jako jeden z nielicznych tworzących obecnie dramatopisarzy niemieckojęzycznych sięga Mayenburg również po tematykę historyczną, stawiając przy tym ważkie pytania o pamięć, odpowiedzialność i tożsamość. Choć dramatopisarz nie unika w swoich tekstach wyrafinowanych eksperymentów formalnych, zachowuje tradycyjną dramatyczną strukturę, dystansując się tym samym od wszechobecnej dziś estetyki postdramatycznej" - pisze Artur Pełka we Wstępie do Eldorad.
Niniejszy tom – i należy to wyraźnie podkreślić – jest więc, nolens volens, pierwszą prezentacją całości znanego nam dorobku dramaturgicznego Eliasa Canettiego w języku polskim. Przekładu wszystkich trzech tekstów podjął się przy tym znamienity krakowski tłumacz Ryszard Wojnakowski.
Młot na poetów to próba pisania na nowo historii, ukazania jej roli jako dostarczycielki fabuł. Zamiast skoncentrować się na jednej fabule, autor podsuwa czytelnikowi ich wielość, obnażając jednocześnie rozmaite techniki spinania „faktów” w ciągi historyczne.
„Brylant” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk przenosi nas do roku 1919, czasy wojny polsko-bolszewickiej, ukazanej jednak inaczej niż zazwyczaj.