Strona główna
Ta bogato ilustrowana książka autorstwa Desmonda Morrisa jest pionierską i ożywczą analizą znaczenia mowy ciała w rozumieniu sztuki.
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Za każdym razem, gdy artysta portretuje człowieka, musi podjąć decyzję o postawie postaci. Czy będą stać, siedzieć czy leżeć? Uśmiechać się, krzyczeć czy płakać? Chociaż często przeoczane, ignorowane albo niedocenione, Morris dowodzi, że pozy i gesty odzwierciedlają obyczaje danego okresu historycznego, zwyczaje określonej kultury lub modę w stylach artystycznych. Badając je z mistrzowskim wyczuciem, Morris, znany artysta i antropolog, dokonuje fascynujących spostrzeżeń na temat zmieniających się postaw i społecznych konwencji na przestrzeni wieków, znajdując zarówno zaskakujące podobieństwa, jak i znaczące różnice.
Szeroki wybór gestów dokonany przez Morrisa – od uścisku dłoni po rzucenie rękawicy – jest analizowany w kontekście kulturowych form komunikacji: pozdrowienia, groźby, obelgi i innych. Wszystkie omówienia ilustrowane są kolorowymi dziełami, od prehistorycznych masek i greckich posągów po współczesne obrazy i rzeźby. Mowa ciała w niepowtarzalny sposób łączy erudycję autora z dziedzin artystycznych i nauk społecznych, przez co rzuca zupełnie nowe światło na nawet najbardziej znane obrazy.
Pokłosie ogólnopolskiej konferencji naukowej, która odbyła się 14 listopada 2019 w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza z okazji 90 rocznicy urodzin Konrada Swinarskiego (1929–1975).
To napisany z pasją i czułością, rozpięty między ironią a pogłębioną psychologiczną analizą inteligentny dramat o słabości, wynikającej nie z ułomności czy lichoty charakteru, ale z poddania się przygniatającej nijakością codzienności.
Z dramatami Pawła Bitki Zapendowskiego widzowie mieli okazję zetknąć się podczas czytań performatywnych na scenie Domu Literatury w Warszawie w 2023 roku. Czytania te w pełni odsłoniły ich potencjał, wzmocniony przez grę aktorów, ich interpretację i drobne zabiegi reżyserskie.