• Nowość
Jak umierają słonie duże i ciężkie ?

Jak umierają słonie duże i ciężkie ?

Wydawnictwo: Newhomers
49,90 zł
ISBN/ISSN: 978-83-68344-04-2
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 64
Oprawa: twarda
Ilość
Ostatnie sztuki w magazynie

„jak umierają słonie duże i ciężkie?” to poruszająca opowieść o dorastaniu w świecie, w którym śmierć pojawia się zbyt wcześnie, a dziecięce pytania zderzają się z milczeniem dorosłych. Mariusz Gołosz prowadzi czytelnika przez intymny krajobraz straty, pokazując, jak zwykłe szkolne lekcje – matematyka, WF – czy przerwy na kanapkę niepostrzeżenie zmieniają się w lekcje żałoby, wstydu i prób odnalezienia siebie na nowo.

 

Bohaterem książki jest chłopiec, który stracił ojca. Życie po tej stracie staje się nie tylko pełne bólu i niepewności, ale również niezrozumienia ze strony rówieśników i dorosłych. W świecie, gdzie żałoba bywa tematem tabu, chłopiec tworzy własną mitologię – historię o ojcu-słoniu, potężnym i mądrym przewodniku, który nawet po śmierci nie opuszcza swego stada. Ta wyobrażona obecność staje się źródłem siły i próbą oswojenia tego, co nieoswajalne.

 

Opowieść Gołosza balansuje na granicy dziecięcej wrażliwości i brutalnej codzienności. Język opowieści bywa prosty, pełen humoru i dziecięcych obserwacji, ale nie unika także ciężaru emocji, które często trudno nazwać. To książka, która nie ucieka od trudnych tematów – samotności, wykluczenia, wstydu – ale też nie traci z oczu światła. Pokazuje, że nawet po największej stracie można odnaleźć swoje stado – ludzi, którzy zrozumieją, przyjmą i będą blisko.

 

Nastrojowe ilustracje Julii Juzyk dopełniają tę subtelną opowieść. Ich delikatność i symboliczność budują dodatkowy wymiar emocjonalny, tworząc książkę, która mówi o śmierci bez patosu, o żałobie bez moralizowania, i o miłości, która trwa mimo wszystko.

 

„jak umierają słonie duże i ciężkie?” to nie tylko książka dla młodszych czytelników – to także czuła i ważna lektura dla dorosłych, którzy nie zawsze potrafią mówić o tym, co boli. To opowieść o sile wyobraźni, o potrzebie przynależności i o nadziei, że nawet w największym smutku można odnaleźć ścieżkę prowadzącą do życia.

Opis pochodzi od wydawcy.