Noc czerwcowa (książka + DVD)

Wydawnictwo: Telewizja Polska S.A., ELIPSA Sp. z o.o.

ISBN/ISSN: 978-83-61226-34-5
Rok wydania: 2008

"Noc czerwcowa" to sceniczna przeróbka opowiadania pod tym samym tytułem, opublikowanego w tomie "Zarudzie" (1976), dokonana przez Jarosława Iwaszkiewicza na kilka miesięcy przed śmiercią. Ostatnia sztuka pisarza nie jest zresztą pierwszą autoadaptacją tego typu w jego spuściźnie (wcześniej powstały "Stara cegielnia", "Gospodarstwo"). Dramatyzacji "Nocy czerwcowej" podjął się sędziwy autor z inspiracji Andrzeja Wajdy i jemu właśnie przekazał utwór po ukończeniu pracy - początkowe strony przepisane na maszynie, pozostałe w rękopisie. Jest to opowieść o miłości i powinności, o trudnym wyborze pomiędzy obowiązkiem a potrzebą serca. Gorąca i parna noc świętojańska. Rok 1864. W majątku ziemskim na Kresach Wschodnich stacjonuje porucznik gwardyjskiego pułku, Edmund. Zakochana w rosyjskim oficerze polska arystokratka skrzętnie ukrywa swe uczucia. Mąż pani Eweliny, Piotr, po upadku powstania styczniowego został zesłany na Sybir. Powinnością żony w owych czasach było towarzyszyć mężowi na katordze. Hrabina nie może się jednak zdecydować na wyjazd. Wie, co nakazuje jej patriotyczny i małżeński obowiązek i czego inni od niej oczekują. Serce i od lat nie zaspokojona namiętność podsuwa jednak inny wybór. Tej nocy wszystko musi się rozstrzygnąć. Na tarasie pałacowym kobiety w czerni i ksiądz modlą się o szczęśliwą drogę pani hrabiny. Proszą o przekazanie zesłańcom listów, słów miłości i tęsknoty, świętych obrazków. Jej wyjazd na Syberię wszystkim wydaje się oczywisty, wszak przysięgała nie opuścić męża aż do śmierci. Co prawda, nie było to małżeństwo z wielkiej miłości. Piotr był wdowcem, a pożeniono ich dla zachowania majątku i nazwiska, bo hrabina jest pod opieką samego cesarza. Zawiłości polskich losów stary Chwalibóg, marszałek dworu, tłumaczy pannie Florentynie, francuskiej guwernantce, która ma towarzyszyć chlebodawczyni w drodze. Ciotka Daniela umiejętnie podsyca związane z podróżą niepokoje damy do towarzystwa. Uboga rezydentka sama jest pełna obaw, że po wyjeździe hrabiny wszyscy żyjący u niej na łaskawym chlebie pójdą z torbami. Jedyne nadzieje pokłada w guwernantce i pięknym oficerze. Panna Florentyna ma ośmielić Edmunda, by wyznał swe uczucia Ewelinie, tym samym skłaniając ją do pozostania w kraju. Pełną podtekstów konwersację przy stole przerywa pokojówka, zapraszając gościa do pokoju pani. Ewelina pragnie pożegnać Edmunda i osobiście podziękować mu za delikatność, którą przejawiał, goszcząc w domu ni to mężatki, ni to wdowy. Ośmielony łaskawością arystokratki młody oficer, ubogi jak mysz kościelna, "nieumiejętny i niezgrabny do niczego", prosi, aby nie wyjeżdżała. Nie mógłby znieść myśli, że na zesłańczym szlaku każdy sołdat, każdy cham będzie ją dotykał i obrażał. Za oknami trwa szalona zabawa, dziewczęta puszczają wianki na wodę, chłopcy rzucają się w pogoń w nurt rzeki. Magia nocy świętojańskiej popycha ku sobie także tych dwoje. Mija dwadzieścia lat. W majątku pojawia się dawny właściciel, pod innym nazwiskiem. Stara służąca z płaczem opowiada, jak wszystko się zmieniło, posmutniało, opustoszało. Pani Ewelina, zamknięta w swoim pokoju, pogrążona w melancholii, niepotrzebna ani mężowi, ani córce, od razu poznaje Piotra. Chociaż jej pierwszy mąż jest teraz zupełnie innym człowiekiem. Podobnie jak ona, odmieniona do głębi.

Źródło: dvdmovie.pl