Nowość zdjęcie Medycyna w teatrze

Medycyna w teatrze

Wydawnictwo: Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC (dawniej HOMINI)

ISBN/ISSN: 978-83-7354-697-4
Miejsce wydania: Kraków
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 277
Oprawa: broszura

24,00 zł

więcej mniej

Tom Medycyna w teatrze składa się z piętnastu esejów, naprawdę świetnych. Czytaliśmy wszystkie z zapartym tchem i to po kilka razy. Ogromnie dużo nauczyliśmy się od wszystkich Autorów. Nie zamierzamy się zatem wymądrzać i streszczać tego, co napisali, zresztą spis treści jest umieszczony powyżej.

Wypada jednak dodać, że teksty w książce dzielą się na dwie grupy: jedna opowiada, jak było; druga – jak jest, z nami. W pierwszej grupie znajdują się eseje opisowe, w drugiej – współuczestniczące. Te w pierwszej grupie napisane zostały tak, jakby opisujący  tylko relacjonowali zdarzenia. Te w drugiej – opowiadają, co się dzieje z piszącymi. Obie formy narracji uzupełniają się, całość tworzy okrąg życia i umierania. Tom ułożyliśmy chronologicznie pod względem poruszanych tematów, zatem podział na dwie grupy nie miał wpływu na jego konstrukcję.

W tomie zabrakło opisania wprost (choć tworzył milczące tło) tematu skazania na śmierć i zmartwychwstania Jezusa. To sprawa medyczna i teatralna – w najbardziej patetycznym sensie tych słów; to najwyższa forma, jaka może przyjąć teatr skrzyżowany z medycyną. Być świadkiem śmierci i spowodować powstanie ze zmarłych – marzenie wszystkich lekarzy. Tę historię znamy tylko z literatury – „scenariuszy teatralnych” Ewangelistów. Korzystając z prawa przedmówców, opowiemy ją po swojemu, podpierając się Agambenem (zob. Giorgio Agamben, Pilate et Jesus).

O powołaniu Piłata – reżysera i aktora w Teatrze Pierwszym – do istnienia w formie osobnej osobowości pamiętał Michaił Bułhakow, który kazał w Mistrzu i Małgorzacie opowiadać Wolandowi o prokuratorze Judei zadziwiające historie, i Alexander Lernet-Holenia we wspaniałej farsie teologicznej zamieszczonej w tomie Der Graf von Saint-Germain. Ale o Piłacie jako postaci pierwszoplanowej świadczą teksty bardzo wczesne, które uparcie zwie się apokryfami Nowego Testamentu (apokryf zabarwił się sensem „fałszywki”, „falsyfikatu”, a znaczy po prostu: „ukryty”), w których pojawiły się szersze piłatowe ciągi narracyjne. W pierwszej kolejności w Ewangelii Nikodema, w której proces Jezusa został przedstawiony znacznie bardziej szczegółowo niż w Ewangeliach kanonicznych.

www.tyniec.com.pl